Woda z kranu – czy jej picie jest bezpieczne?

1
43

Wielu z nas unika picia wody bezpośrednio z kranu. Jeżeli już musimy się jej napić – to tylko po przegotowaniu. Wydaje się nam, że jest ona zanieczyszczona szkodliwymi pierwiastkami, a także bakteriami, czy pasożytami, które mogą negatywnie wpływać na ludzkie zdrowie. Jak w rzeczywistości wygląda sytuacja wody z polskich kranów? Czy rzeczywiście jest czego się obawiać?

Polska kranówka w pełni bezpieczna?

Naukowcy przekonują, że woda z kranu w Polsce jest nie tylko czysta, ale i zdrowa – zawiera bowiem związki mineralne, które korzystnie wpływają na ludzkie zdrowie. Często woda w naszych kranach charakteryzuje się lepszą jakością niż ta, którą w ciężkich butelkach przynosimy do domu. Wysoka jakość wody wynika z dostosowania się do restrykcyjnych norm Unii Europejskiej.

Woda w naszych kranach jest na bieżąco kontrolowana, a częstotliwość kontroli jest uzależniona od dobowej wydajności wodociągu – w dużych miastach takich jak Warszawa, czy Kraków kontrole są przeprowadzane codziennie.

O ile jest to możliwe wodociągi korzystają z wód głębinowych, które wymagają jedynie napowietrzania i filtracji (konieczne jest usunięcie z nich zbędnego żelaza i manganu). W sytuacji, gdy nie ma dostępu do wód głębinowych korzysta się z wód powierzchniowych. Nie oznacza to jednak, że pijemy filtrowaną wodę z Wisły. Współcześnie czerpie się wodę spod dna rzek lub ze specjalnych stawów. Jest ona ozonowana, filtrowana przez złoża węgla kamiennego, co sprawia, że staje się idealnie czysta.

Żeby zapobiec atakom biologicznym po tragicznych wydarzeniach z 11 września 2001 roku wprowadzono tak zwany biomonitoring. Polega on na tym, że w stacjach uzdatniania wody trzyma się ryby, które są bardzo wrażliwe na zmiany jakości wody. Jeżeli w wodzie pojawiłyby się niebezpieczne toksyny byłoby to widoczne niemal natychmiast. Dodatkowo w warszawskich stacjach uzdatniania wody trzymane są w akwariach małże. W momencie, gdy w wodzie pojawiają się niepożądane substancje, organizmy te natychmiast zamykają swoje muszle.

Mieszkańcy miast nie muszą wierzyć na słowo, że woda w ich kranach jest bezpieczna. W każdej chwili mogą sprawdzić jej jakość na stronie internetowej Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

Skąd się bierze brak zaufania do wody kranowej?

Polacy wciąż nie ufają wodzie kranowej. Jeżeli już muszą ją pić, robią to dopiero po przegotowaniu. Nieprzegotowanej wody używają przede wszystkim do sprzątania, czy podlewania kwiatów.

Brak przekonania do wody z kranu nie jest nieuzasadniony. Ma on swoje korzenie w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Trzeba uczciwie przyznać, że wówczas jakość wody rzeczywiście pozostawiała wiele do życzenia. Picie jej bezpośrednio z kranu mogło w najlepszym wypadku doprowadzić do dolegliwości żołądkowych. Sytuacja ta zmieniła się jednak diametralnie.

Czy jednak możemy czuć się zupełnie bezpieczni? Okazuje się, że nie do końca. Choć woda, która płynie do polskich kranów jest rzeczywiście czysta i zdrowa, należy pamiętać, że za jakość wody w instalacji wewnętrznej odpowiedzialny jest już właściciel lub administrator nieruchomości. Choć polskie miasta rzeczywiście dbają o jakość wody pitnej, w wielu budynkach mieszkalnych są przestarzałe instalacje kanalizacyjne. W przypadku awarii sieci kanalizacji prawo zobowiązuje właściciela budynku do przeprowadzenia badań wody. Nikt nie ma jednak złudzeń, że w Polsce wszyscy przestrzegają tych przepisów. W rurach, które nie są wymieniane od lat może znajdować się wiele mechanicznych zanieczyszczeń, a także szkodliwych dla zdrowia mikroorganizmów, czy pierwiastków.

Rozwiązaniem problemu tego typu zanieczyszczeń jest zastosowanie filtrów do wody (pomagają nie tylko oczyścić wodę, ale też poprawić jej zapach i walory smakowe). Pozwalają one usunąć zanieczyszczenia, chlor, a także inne pierwiastki, które mają negatywny wpływ na jakość wody.

Woda z kranu alternatywą dla wody oligoceńskiej i butelkowanej

Współcześnie wiele osób sięga po wodę oligoceńską. Wierzymy, że jest ona czysta i bezpieczna dla zdrowia, gdyż pochodzi z głębokich złóż. Warto zdawać sobie sprawę, że nie jest to do końca prawdą. Taka woda również może zawierać zanieczyszczenia, gdyż punkty jej dystrybucji nie są dezynfekowane regularnie (mogą być skażone pod względem mikrobiologicznym). Sama woda oligoceńska nie jest lepsza dla zdrowia, niż oczyszczona woda miejska. W obydwu przypadkach dla pełnego bezpieczeństwa zaleca się jej przefiltrowanie.

Przefiltrowana woda z kranu wydaje się zdecydowanie lepszym wyborem niż woda butelkowana. Nie ustępuje jej pod względem jakości (a często nawet ją przewyższa), poza tym pozwala na znaczne oszczędności (rocznie na wodę butelkowaną wydajemy co najmniej kilkaset złotych). Woda wodociągowa zazwyczaj posiada większą ilość cennych dla zdrowia minerałów (ich zawartość jest uzależniona od tego z jakiego rejonu pochodzi woda) – kamień, który osadza się w czajniku jest właśnie oznaką zawartości związków mineralnych. Nie jest też pakowana w plastikowe butelki, które zawierają toksyczne związki. Przestawienie się na wodę z kranu pozwala nam również chronić środowisko. Jest to również praktyczne – nie musimy regularnie dźwigać ciężkich butelek.

Woda kranowa – o czym jeszcze należy pamiętać?

Osoby, które posiadają własne źródła wody, przez rozpoczęciem picia wody z kranu powinny ją zbadać. Istnieje bowiem duże ryzyko, że jest ona zanieczyszczona. Badania wody można wykonać w stacji sanepid, lokalnym wodociągu. Współcześnie usługę badania składu wody oferują także prywatne firmy. Z samego rana, a także po powrocie z urlopu zanim napijemy się wody kranowej, koniecznie odkręćmy kran i pozwólmy jej przez chwilę popłynąć (w ten sposób zminimalizujemy ryzyko przedostania się do wody zanieczyszczeń z instalacji).

Jakie filtry do wody wybrać?

blankJeżeli jesteśmy posiadaczami prywatnej studni lub nie mamy pewności, czy stan instalacji kanalizacyjnej w budynku, w którym mieszkamy jest idealny, dobrze jest zaopatrzyć się w filtry do wody. Są one w stanie usuwać metale ciężkie, niebezpieczne patogeny, zanieczyszczenia mechaniczne, a także poprawić walory smakowe i zapach wody (w wielu miastach woda kranowa jest chlorowana, co sprawia, że jej zapach zniechęca do picia). 

Zdecydowanie najprostszym rozwiązaniem wydają się filtry dzbankowe, które kosztują niewiele, a są bardzo skuteczne. Dzbanki takie posiadają wymienne filtry węglowe (dostępne zazwyczaj w dość atrakcyjnych cenach). Żeby cieszyć się czystą wodą filtry trzeba regularnie wymieniać (częstotliwość wymiany jest uzależniona od jakości filtra). Obecnie istnieje możliwość zakupu filtrów, które wzbogacają wodę w korzystne dla zdrowia minerały, na przykład magnez. Możemy kupić dzbanki plastikowe lub szklane, o różnej pojemności. Jedyną wadą dzbanków filtrujących jest fakt, że na wodę trzeba nieco poczekać (co może być kłopotliwe, kiedy potrzebujemy szybko większej jej ilości).

Jeżeli chcemy przez cały czas cieszyć się czystą, przefiltrowaną wodą, idealnym rozwiązaniem dla nas wydają się filtry nakranowe. Ich montaż jest bardzo prosty, a filtracja zachodzi pod wpływem ciśnienia wody. Filtry tego typu usuwają z wody zanieczyszczenia mechaniczne, chlor, a także metale ciężkie. Tu również należy liczyć się z okresową wymianą filtrów.

Na osiedlach domków jednorodzinnych, czy w zakładach przemysłowych (na przykład w kawiarniach, myjniach samochodowych, czy pralniach) często montuje się filtry centralne, które charakteryzują się dużą wydajnością. Filtry centralne zapewniają dostęp do smacznej, miękkiej wody. Co więcej w tym przypadku nie ma konieczności zbyt częstej ich wymiany.

Obecnie mamy dostęp do tak wysokojakościowej wody, jak jeszcze nigdy wcześniej. Woda kranowa jest często bardziej wartościowa niż ta, którą kupujemy w sklepach. Jednocześnie trzeba pamiętać, że zanim woda dotrze do naszych kranów, ma przed sobą długą drogę do pokonania. W przypadku złej jakości kanalizacji wewnętrznej może być ona zanieczyszczona, dlatego korzystanie z filtrów wydaje się być rozsądnym rozwiązaniem.

1 KOMENTARZ

  1. Bardzo dobry i rzetelny artykuł. Obala mit o tym, że każda kranówka jest bezpieczna. A każda może być niebezpieczna, bo tak naprawdę wystarczy, że do organizmu przejdą metale ciężkie z orurowania i potem ludzie się zastanawiają z czego ich boli żołądek.. A wystarczy tak niewiele. Byłam ostatnio na zebraniu w szkole i tam dyrektor pokazał nam zamontowane w każdej klasie bezbutlowe dystrybutory do wody, chyba z firmy WaterPoint. Wygladały elegancko i przede wszystkim byłam w szoku jak powiedział, że to po prostu podpina się do tej rury, którą leci kranówa i specjalne filtry zdejmują wszystkie niebezpieczne substancje. Woda dobra w smaku, wybór ciepłej/zimnej, gazowanej/zwykłej. Super! Od razu wiem, że nie muszę dawać dziecku butelek z wodą bo szkoła wykazała się takim drobnym gestem, który dla mnie znaczy bardzo dużo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here